Opinie

Zgodnie z prośbą moich klientów, stworzyłem miejsce na opinie o mnie, które od czasu do czasu będę aktualizaował :)

1 września 2012 roku odbyło się nasze wesele, na którym o oprawę muzyczną zadbał DJ Krzysztof Bednarski. Pana Krzyśka znaleźliśmy przypadkowo w internecie, ale szybko okazało się na spotkaniu, że spełnia nasze oczekiwania w stu procentach. Jest otwarty na sugestie, uważnie SŁUCHA oczekiwań, proponuje alternatywne rozwiązania i pozostawia klientowi ostateczną decyzję odnośnie wizji przebiegu wesela. Ma fantastyczny, ciepły głos! Pana Krzyśka polecamy wszystkim parom, które szukają naturalnego, sympatycznego i pozbawionego gwiazdorzenia DJ-a. Dziękujemy!!!

Ewa i Grzegorz Fila

Pierwsze spotkanie z Krzyśkiem sprawiło, że dwadzieścia minut wystarczyło aby przekonał nas, że będzie idealnym DJem na naszym weselu. Ujął nas muzyczną nicią porozumienia, niesamowitym wyczuciem oraz propozycjami zabaw idealnie dobranymi do naszego gustu. Wszystko to okazało się zaledwie zalążkiem wspaniale poprowadzonej zabawy, w czasie której parkiet był pełny do białego rana. Goście wyszli wytańczeni, rozbawieni konkursami a wszystkie panie do dzisiejszego dnia wspominają aksamitny głos Krzyśka ;)

Karolina i Jacek, 13 pażdziernika 2012

25 maja 2013 roku na naszym weselu Krzysiek Bednarski był DJ-em, a bardziej precyzyjnie określając wodzirejem. Z czystym sercem możemy określić go jako profesjonalistę w swoim fachu. Na wspólnym spotkaniu organizacyjnym przed weselem, udało się nam sprawnie i jasno sprecyzować wszystkie nasze oczekiwania. Krzysiek nie tylko doskonale zrozumiał nasze potrzeby i prośby odnośnie przebiegu uroczystości, ale także sam wyszedł z wieloma oryginalnymi, śmiesznymi i tradycyjnymi propozycjami zabaw, oczepin, podziękowań, integracji gości itd. Dostarczył nam także wielu cennych rad i wskazówek odnośnie rozwiązywania różnych problemów, które mogą pojawić się na weselu, a z których wcześniej nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy. Sama uroczystość przebiegła zgodnie z założeniami. Krzysiek potrafił szybko rozładować napiętą i oficjalną atmosferę i przejść do właściwej zabawy podczas, której różnego rodzaju konkursy i muzyka integrowały gości. W kolejnych blokach muzycznych każdy gość mógł znaleźć coś dla siebie, a Krzysiek zdawał się wyczuwać intencje gości, którą piosenkę chcieliby zatańczyć jako następną. Zabawa trwała do białego rana, a Krzysiek zgodnie z obietnicami grał do ostatniego gościa. Jednym zdaniem: właściwy człowiek na właściwym miejscu. Polecamy!

Aga i Sławek, 25 maja 2013